
W święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny obchodziliśmy doroczny odpust połączony z dekanalnym dziękczynieniem za zebrane plony.
Spotkanie na placu przy sanktuarium Matki Bożej Łaskawej i Różańcowej rozpoczęło się od prezentacji wieńców dożynkowych z parafii i gmin oraz dziękczynnej modlitwy różańcowej. Centralnym punktem uroczystości była Eucharystia, której przewodniczył biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. Koncelebrowali ks. kan. Tomasz Lis, proboszcz parafii oraz kapłani przybyli wraz ze swoimi parafianami, księżmi kanonikami z janowskiej kapituły i kapłanami rodakami. We wspólnej modlitwie uczestniczyły lokalne władze oraz liczni pielgrzymi.
Biskup Nitkiewicz mówił w homilii o historii zbawienia w którą wpisane są ludzkie życiorysy i wydarzenia. Wspomniał o zbombardowaniu przez Niemców Janowa Lubelskiego 8 września 1939 roku, kiedy to śmierć poniosło wielu mieszkańców, a samo miasto legło w gruzach. Podkreślił, że człowiek mający wzrok utkwiony w Bogu przejdzie zwycięsko przez najtrudniejsze próby. Tak właśnie było w przypadku Maryi, która została wybrana przez Boga, stając się świadomie i dobrowolnie Służebnicą Pańską.
– Dzisiejsze święto zachęca nas do spojrzenia na życie i świat z perspektywy wiary. Jest okazją do tego, aby przyjrzeć się relacji z Bogiem i ze wspólnotą parafialną czy diecezjalną. Bez tego najdokładniejsza historiografia byłaby niekompletna. Bóg bowiem nieustannie wywiera wpływ na ludzkie życie, karmi nas swoją mądrością i łaskami. Tak dzieje się również przez obecność cudownego obrazu Matki Bożej Janowskiej. Czy tego nie widzimy? Nie czujemy? Warto rozmawiać o tym jednakowo głośno, jak wtedy gdy dzielimy się przeżyciami z pracy i z wakacji, opowiadamy o naszych planach. Szkoda, że tematy religijne pojawiają się zazwyczaj przy okazji krytyki Kościoła. A przecież naprawdę wiele otrzymaliśmy od Boga dzięki wierze. Tyle wspaniałych rzeczy dzieje się w diecezji, w parafiach. Łączy nas to samo chrześcijańskie dziedzictwo, jesteśmy siostrami i braćmi w Chrystusie, dziećmi jednego Boga. O tym właśnie przypominają Narodziny Najświętszej Maryi Panny. „Maryja jest jutrzenką innego dnia, jest jutrzenką naszego świata wyzwolonego wreszcie ze zła” – mówił wczoraj Ojciec św. Leon XIV w sanktuarium maryjnym w Genazzano. Modlimy się dzisiaj o taki świat przez wstawiennictwo Matki Bożej i silni wiarą patrzymy z nadzieją w przyszłość – powiedział kaznodzieja. Po Eucharystii Biskup Ordynariusz poświęcił wieńce dożynkowe i ziarno siewne oraz poprowadził procesję po Placu Maryjnym.





















































































